• Pisząca listy od serca do rozumu – inspiracją…

      Zastanawiałem się jak to jest, że czasem na drodze naszego życia pojawiają się osoby których wolelibyśmy nigdy nie spotkać a czasem takie dzięki, którym uśmiechamy się i chce się nam ciągle z nimi przebywać – może taka równowaga…Cieszę się, że w jednym z miejsc jest taka osoba z którą mogę szczerze porozmawiać, którą mogę wysłuchać a czasem mi się wydaje, że i moglibyśmy nawet pomilczeć. Ale wtedy przy dobrej muzyce – KONIECZNIE 🙂W związku z tą osobą, oczywiście wróciła moja miłość do starych, niestety czasem zapomnianych przebojów. Piosenka, która stale towarzyszy mi – czy to w sprzątaniu, czy podczas śniadania, a nawet w drodze do pracy od kilku dni…