• L’amore a Italia esiste – muzyczna podróż po Italii

    Nadszedł czas by podzielić się z Wami, tym co słuchałem, zobaczyłem i poznałem podczas mojego tygodnia we Włoszech. Przede wszystkim zwiedziłem stolicę Włoch, region Marche oraz korzystałem z dobroci natury w postaci kąpieli w słonej wodzie i w słońcu 🙂 Roma – stolica Włoch od zawsze była moim marzeniem. Majestatyczne zabytki, historia i romantyczne uliczki, które wieczorem urzekają. Zobaczyłem Koloseum,  San Pietro in Vincoli, Ulice Forów Cesarskich, Fontanne Czterech Rzek, Fontane di Trevi, Most Św. Anioła i Plac Św. Piotra w Watykanie. To wszystko urzeka lecz warto pamiętać, że Rzym to głośna i pełna chaosu stolica, gdzie nawet na pasach trzeba uważać (włosi jeżdżą bardzo niebezpiecznie) na każdej ulicy. Nie…

  • Szczęście wokół mnie.

    Ostatnio było bardzo ponuro… dlatego dziś zaczynamy od szczęścia, uśmiechu i… słońca, które zaskoczyło i sprawiło, że tak wiele ludzi się uśmiechało. Sam powinienem szczęście roznosić, dzielić się nim, uśmiechać jak najwięcej. Niestety, swoim bliskim często serwuje kolejne porcję narzekania, czasem mieszankę melancholii i smutku i… zmartwienie. Nie ma innego słowa niż… przepraszam. Przybyło mi trochę bliskich osób przez ostatni okres, tym bardziej nie chciałbym obciążać nikogo swoimi problemami. Owszem przyjaciele, rodzina, najbliżsi najlepiej potrafią wesprzeć, pomóc czy doradzić. Jednak wydaje mi się, że zbyt często ludzie wykorzystują to do tego, by się pożalić, by znów pomarudzić itd. Sam się łapie na tym dlatego cel na najbliższy okres – rozsiewać…

  • Czasem warto słuchać rozumu…

    Po minionym weekendzie, myślę że najlepiej gdybym równoważył to co robię z serca, z tym co z rozumu.Przed weekendem miałem przeczucie (rozum podpowiadał), że nie do końca będzie to dobry pomysł by jechać do rodzinnego domu… I tak się stało. Może niepotrzebnie tak się nastawiałem i problem leży gdzieś we mnie, ale głównie przez nadzieję… rozczarowałem się. Dlaczego tak? No chociażby przez to, że miałem nadzieję pogadać z rodzicami, trochę spędzić z nimi czasu ale jakoś tak weekend uciekł, wróciłem jeszcze bardziej zmęczony fizycznie jak i psychicznie. Niestety kolejny raz przekonałem się też, że to nie jest łatwo nagle zmienić wszystko o tyle stopni…Rodzice nigdy z nami nie rozmawiali tak…