• Drop Dead Cynical – czyli odpowiedź na cyniczną politykę wokół nas

    Wydarzenia związane z Europą Wschodnią, z naszym – jakże pięknym tej jesieni – krajem, wszystko co w moim regionie – zbyt dużo tego. Żałuje że znów po 3 latach zacząłem oglądać telewizję, a dokładniej wiadomości, informacje, fakty… zwał jak zwał.Na politykę (nie tylko naszego kraju), wszelakie wybory, wszelakie sejmowe konflikty mam tylko jedną odpowiedź…Jest nią nowa piosenka Amaranthe – zespołu, który bardzo lubię chociażby za ciekawe teksty i dobre połączenia. A co łączą w dobry sposób? Przede wszystkim muzykę, bo wsłuchując się w ich piosenki można dostrzec nie tylko power metal czy ciężkie gitarowe granie, ale też inne gatunki. Poza tym niemal każda piosenka to delikatny głos – Elize Ryd, męski wokal…

  • Powiedz, że kochasz czyli weekend z Jessie Ware.

    Po prostu powiedz, że mnie kochasz, tylko dzisiaj I nie dawaj mi czasu, ponieważ to nie to samo Chcę czuć płonące ogień, gdy mówisz moje imię Chcę czuć pasję płynącą w moich kościach Jak krew w moich żyłach Zaczynam dziś od słów piosenki „Say You Love Me” Jessie Ware. Dająca nadzieję, czasem smutna, ale nie przygnębiająca będzie towarzyszyć mi w drodze do domu. Przez weekend czasem muszę pracować, ma to swoje plusy i minusy, chociaż wiele rzeczy wygląda inaczej.  Co do pracy, to zaczynałem jako sprzedawca (pewnie jak większość polaków urodzonych na przełomie 80 a 90 lat), obecnie branża jest trochę inna, jednak przyzwyczaiłem się do pracujących weekendów, skoro 99%…

  • Nowe rozdziały…

    Trochę czasu minęło, ale jestem. Jestem w nowym miejscu lecz w tym samym mieście. Jakie jest to nowe miejsce? Pełne zagadek, ponieważ jest to jeszcze miasto a trochę jest wiejsko, jest to blisko drogi ciągle obleganej, a jednak jest cicho. Myślę, że najbardziej zaskakującą rzeczą był zachód słońca pierwszego dnia, wcześniej niestety horyzontem był dach innego domu… Narzekać na pewno nie mogę, żałuje tylko że zbliża się zima i wieczory już są chłodne, bo tak marzyło mi się usiąść z książką na balkonie gdy słońce jeszcze jest na niebie.   Odnośnie książki, nowe rozdziały w moim życiu również związane są z uruchomieniem bloga http://przeczytaccowarte.blogspot.com/. Jest to blog o książkach, które…

  • Dziwacy wśród nas? A może jednak nie…

    Kiedy słyszę za uszami takie słowa: „Ale ona jest dziwna…”  „Jaki dziwak i jak wygląda, a patrzcie na tego…”, mam ochotę zwrócić takim uwagę, ale sami powiedźcie czy to coś da? Czasem mam wrażenie, że obecna młodzież, mentalność XXIw. , przyzwyczajenie, to co widzimy w telewizji i w sieci przyzwala na to by traktować innych jak dziwaków. A nic innego jak takie nastawienie do innych – robi z nas dziwaków! Bo jaka różnica jest w tym, czy ktoś jest gruby, czy ma inną orientację seksualną, ma piegi czy ubiera się nie tak jak my lubimy??? Jaki tutaj związek z tym jaki „ten ktoś” jest naprawdę.Tak wielu ludzi chociażby, z którymi…

  • Make Me Strong…

    Dzisiaj tylko zostało oczekiwanie… W takich chwilach chciałbym być mega silny… silny psychicznie bo gdy chodzi o zdrowie czy życie najbliższych osób, rozkładam się totalnie… 🙁 Panie spraw bym stał się silny! Mój Panie pokaż mi dobro pochodzące od zła, Daj mi światło czyniące mnie silnym, Wiem, droga jest długa Uczyń mnie silnym! Czasami to po prostu dzieje się zbyt wiele Czuję, że straciłem dotyk Wiem, droga jest długa Uczyń mnie silnym!

  • Druga młodość… Tiny Areny!

    Na samym początku pytanie: kto pamięta piosenkę „Show me heaven” Tiny Areny?  Na pewno ten, kto urodził się w latach 80tych 😉A teraz na poważnie, sama piosenka „Show Me Heaven” w wykonaniu Tiny Areny to cover Mari Louise McKee, który stał się popularniejszy niż pierwowzór. Czy to pierwszy raz? Na pewno nie 🙂 Dziś trochę o samej Tinie Arenie – piosenkarce z Australii, która w tym roku kończy 47 lat! Kolejne zaskoczenie, bo po wielu latach nieobecności Tina wydała nowy album, a tydzień temu miał światową premiere drugi singiel z tego albumu „Still running”.Tina Arena ciągle biegnie, a sam album to mix popu, który może czasem za słodki i niewinny,…

  • Podróż z Monicą Naranjo!

    Czasem hiszpańskie piosenki mają w sobie taką energie, że nie da się ich słuchać bez choćby najmniejszego tupania nogą (o tańcu po całym pokoju nie wspomnę).W najbliższych dniach towarzyszyła mi płyta hiszpańskojęzyczna…Monica Naranjo – to hiszpańska piosenkarka, która w tym roku wydała swój nowy album 4.0 z magicznymi wersjami jej starych piosenek. I właśnie ta płyta mnie zaciekawiła.Czasem ciężko uwierzyć, że ta wokalistka ma już 40 lat (stąd nazwa płyty „4.0”), a ciągle potrafi zaskoczyć. Monica Naranjo ma charakterystyczny głos, który nie każdemu może przypaść do gustu. Natomiast osobiście uwielbiam ten głos, w takich aranżacjach jak „Europa”, „Kambalaya” czy „Pantera en Libertad”.Plyta „4.0” jest jednocześnie mroczna, taneczna, a co najważniejsze…