Recenzje

MAMMA MIA 2 Here We Go Again [RECENZJA FILMU]

Dawno na blogu nie było recenzji filmu… Do napisania tego wpisu, skusiła mnie kolejna część słynnego musicalu z 2008 roku. „Mamma Mia 2. Here We Go Again” , bo taki tytuł nosi druga część filmu z muzyką Abby, to nie lada wyzwanie dla twórców, jak i odbiorców.
Osobiście miałem obawy, że taki film jak „Mamma Mia” nie może mieć kolejnych części i każda próba kontynuacji historii Donny, jej córki i przyjaciół to będzie naciągana do granic możliwości bujda. Ku mojemu zaskoczeniu, twórcy filmu zrobili to w taki sposób, by nie ucierpiało na tym, to co najważniejsze – zabawa.

 

Minęło równe 10 lat od premiery „Mamma Mia” z udziałem Meryl Streep, Pierca Brosnana, Amandy Seyfried, Colina Firtha i Stellana Skarsgård. Nowa część rozpoczyna się od przygotowań do wielkiego otwarcia hotelu na wyspie Kalokairi, który odremontowała Sophie po śmierci swojej matki (tak, twórcy uśmiercili rolę Meryl Streep). Tak jak w życiu przychodzą dobre i złe momenty, tak w filmie pojawia się sztorm, który zamienia miejsce otwarcia hotelu w ruinę.
W tym momencie widz zostaje zaproszony do retrospekcji i pojawia się młoda Donna (w tej roli Lily James), która trafia na grecką wyspę. Z poniższego plakatu możecie zobaczyć, jak świetnie zostali dobrani młodzi aktorzy, odgrywający rolę znanych bohaterów-weteranów. Oczywiście w filmie nie zabraknie również Firtha, Brosnana czy niezawodnego duetu-dynamitek Christine Baranski i Julie Walters (młode odtwórczynie tych ról, również dają radę).

 

 

Piosenki, które zapadły mi w pamięć po seansie to When I Kissed The Teacher, Angel Eyes”, „Kisses of Fire” i One of Us, które uwielbiam. Dla tych, którzy mniej znają repertuar Abby na pewno mogę polecić „Super Trouper” czy tytułowe „Mamma mia” .

 

 

 

 

O tym, że w filmie ma zagrać piosenkarka Cher zrobiło się głośno na długo przed premierą. Jednak moim zdaniem, najbardziej zaskakującą rolę w filmie otrzymał Andy Garcia, który wcielił się w rolę Fernando. Oczywiście nagranie Abby „Fernando” wyjaśni nam wszystko, ale bez spoilerów…

 

Dzięki piosenkom Abby, które do tej pory nie słyszeliśmy w pierwotnej części, pięknym zdjęciom i sporej dawce humoru, przyjemnie było obejrzeć „Mamma Mia 2” na dużym ekranie. To wszystko dostarczyło mi mnóstwo zabawy, a o to właśnie chodzi w tego typu filmie.
Dla wszystkich, którzy będą doszukiwali się wspaniałej gry aktorskiej, mnóstwa dialogów, zaskakujących zwrotów akcji, polecam… pozostanie w domu lub wybranie innego filmu. „Mamma Mia 2” to przede wszystkim dobra zabawa, dużo emocji i ciekawe spojrzenie na historie głównej bohaterki i jej córki.

Z czystym sumieniem, mogę polecić go każdemu, kto pokochał najsłynniejszy musical lat 2000 „Mamma Mia”!

 

 

„Mamma Mia: Here We Go Again”; USA 2018; reżyseria Ol Parker. W kinach od 27 lipca