Sardynia – relacja z podróży po słonecznej wyspie!

Mimo, że Sardynia należy do Włoch, to jest zupełnie inna niż całe włoskie wybrzeże.
Wyspa zwana jest „kontynentem w miniaturze”, gdyż znajdziemy tutaj zarówno piaszczyste i kamieniste plaże, wydmy, góry, wąwozy, rzeki, jeziora, wodospady i jaskinie.

Moja podróż po Sardynii miała miejsce końcem maja. Wylądowałem na lotnisku Elmas w mieście Cagliari tuż przed północą. Wówczas nie było innego wyjścia, jak zamówić taksówkę by dotrzeć do centrum miasta.
Maj to nie sezon wakacyjny, zatem ostatni pociąg z lotniska Elmas odjeżdża po 23.
Gdyby ktoś z Was pokusił się o lot z Krakowa do Cagliari o tej porze, polecam stronę gdzie wcześniej można zarezerwować taksówkę. Włoski taksówkarz będzie czekał na lotnisku na Was, a całość wyniesie ok 20 euro.
W terminie bliższym sezonu wakacyjnego czerwiec-wrzesień, mogą pojawić się pociągi umożliwiające dotarcie do centrum o każdej porze. W tym celu polecam śledzenie strony przewoźnika w Cagliari: http://www.ctmcagliari.it/

Nocleg wybrałem dosyć prosto bo wraz z popularnym portalem. Miłym zaskoczeniem, okazała się lokalizacja hostelu, bo w popularnym w mieście Mercato Civico di San Benedetto.

Coś o wyspie – czyli odpowiedź na pytanie czy Sardynia to wyspa pełna sardynek?

Sardynia (z wł. Sardegna) nie wzięła swojej nazwy od otaczających ją ławic sardynek, mimo że zbieżność słów sugeruje takie pochodzenie. Prawdopodobne jest jednak to, że te rybki otrzymały nazwę od wyspy, wokół której od wieków były poławiane. Natomiast nazwa wyspy pochodzi od człowieka imieniem Sardus Pater, który przybył na wyspę na długo przed rzymianami i mocno przyczynił się do rozwoju wyspy.
W latach 50′ wyspa była najbiedniejszym regionem Włoch, aby nagle stać się w krótkim czasie (w latach 70′ ) turystyczną mekką. O historii Sardynii będę wspominać później, kiedy to bliżej poznamy flagę wyspy.
Na Sardynii jest używany język sardyński – uznawany w Italii za dialekt języka włoskiego, jednak większość językoznawców uważa sardyński za odrębny język. Najstarsze zabytki literatury napisanej w sardyńskim pochodzą z XVI wieku. Język ten czerpał wiele zapożyczeń m.in. z łaciny, greki, języka arabskiego, hiszpańskiego czy włoskiego.

Bonas dies!     –     Dzień dobry

Pro praghere     –     Proszę

Gratzias     –     Dziękuje

Adiosu!     –     Do widzenia

 

Na wyspie najważniejsze miasta to Cagliari, Sassari, Nuoro, Oristano, Alghero oraz Olbia.

 

Współczesna flaga Sardynii jako włoskiego regionu autonomicznego przedstawia czerwony krzyż na białym tle, oraz cztery czarne głowy Maurów, po jednej w każdym z czterech białych pól. Co ciekawe, najczęściej mogłem spotkać się z flagą nacjonalistów, czyli wersją gdzie Maurowie mają przepasane oczy.

Czytając informację na temat wyspy natknąłem się na wzmiankę o tym, że wielu rdzennych mieszkańców to… nacjonaliści. Cóż, może dlatego na wszelakich pamiątkach ich wersja flagi jest uwieńczona.

Przeważająca część roku na wyspie to słoneczna pogoda. Jak podaje Wikipedia, Sardynia ma niemal 300dni w roku pełnych słońca! Na wyspie jednak bywa bardzo wietrznie, dlatego nie zapomnijcie o odpowiednim stroju. Temperaturę wody możecie sprawdzić  na stronie https://www.seatemperature.org/europe/italy/ .W maju była wystarczająca by ochłodzić się podczas plażowania.

 

Cagliari – stolica wyspy pełna życia!

Miasto Cagliari znajduje się na południowym wybrzeżu Sardynii, nad zatoką o tej samej nazwie i na równinie Campidano. Powszechnie jest uznawane za stolicę wyspy.
Początki Cagliari datuje się od neolitu. Na przestrzeni wieków Kartagińczycy, Fenicjanie, Rzymianie, Bizantyjczycy, Pizańczycy, władcy Aragonii, Hiszpanii i Piemontu walczyli o miasto i zostawiali po sobie pamiątki w postaci zabytków oraz tradycji.
Najbardziej spektakularne są pozostałości Pizańczyków, którzy mieli pomysł odizolowania wzgórza Castello jako naturalnej twierdzy od reszty miasta, poprzez wzniesienie murów i dwóch wież.

 

W 1862 roku Cagliari przestało być twierdzą i cześć otaczających miasto fortyfikacji zostało zburzonych.

Wybierając się do Cagliari pamiętajcie, że to włoskie miasteczko. Minimarkety i wiele restauracji czy Trattorii czynne są w godzinach 09:00-13:00 i 16:30-20:00.
W mieście zaskoczyła mnie komunikacja miejska! Takiej komunikacji może pozazdrościć nie jedno mniejsze miasto w Polsce. Mamy tu do dyspozycji sporo autobusów, gdzie najwięcej odjeżdża z dworca przy via Roma. Dostępne są również tramwaje (tak naprawdę autobusy z elektryczną linią), pociągi oraz tzw. metrocagliari. Rodzje biletów to przede wszytkim:
CS = Corsa Semplice = zwykły czasowy do 90 minut w mieście (urbana) lub na trasę poza miastem (extraurbana), integrata (zintegrowana na tramwaj + autobus) w Cagliari i Sassari,
CS 12 = karnet 12 przejazdowy, warunki j.w.,
BG = biglietto giornaliero (bilet dzienny, 24 h od momentu skasowania);
ASI = abbonamento settimanale impersonale = abonament tygodniowy AMI = abbonamento mensile impersonale = abonament miesięczny, AAI = abbonamento annuoale impersonale = abonament roczny (wszystkie na okaziciela).

Przykładowe ceny w euro dla Cagliari:
CS – 1,30, CS12 – 13, BG – 3,30 (dopłata za kupno w autobusie – 50 centów),1-10 km: ASI – 12, AMI – 34,50, 11 – 20 km ASI – 15,50, AMI – 55. Zintegrowany CTM+trenitalia – do 20 km AMI – 45, do 30 km – 55

Via Roma w Cagliari

Via Roma w Cagliari

 

Co urzekło mnie najbardziej?

Zdecydowanie mój wyjazd podyktowany był odpoczynkiem, naładowaniem własnych baterii słonecznych i poznaniem nowego zakątka świata. Piękną niespodzianką w Cagliari była dla mnie plaża Calamosca, z której pozostały mi wspaniałe wspomnienia i zdjęcia.

Spiaggia di Calamosca

Spiaggia di Calamosca

 

Najdłuższą, bo ponad 8km plażą na wyspie jest Spiaggia del Poetto plaża poetów – piaszczysta, idealna dla spragnionych życia dziennego i nocnego.

Spiaggia del Poetto

Spiaggia del Poetto

 

Dla wszystkich, którzy lubią zaszaleć ze smakami polecam skorzystanie z pełnego menu przygotowanego specjalnie przez gospodarza restauracji czy trattorii. W takim menu mogą znaleźć się przystawki – antipasti, domowe wino – vino di casa i danie główne, które w 99% będzie składało się z owoców morza. W końcu jesteśmy na wyspie! Menu, które miałem okazję spróbować było największą ucztą jaką do tej  pory miałem do czynienia. 10 rodzajów antipasti, w tym ślimaki, ośmiornica i małże, dane główne – pyszne risotto z małżami, domowe lody cytrynowe a do tego delikatne wino gospodarzy. I przyznam Wam się do jednej rzeczy! Do tej pory nie przepadałem za owocami morza i nie wyobrażałem sobie, że spróbuje kiedykolwiek ślimaka. Tamtej nocy spróbowałem wszystkiego i zjadłem z wielkim apetytem! Wyławianie mięsa ślimaka to nie lada wyzwanie, a owoce morza pobudzały apetyt wraz z kolejnym kęsem. Italia zawsze będzie dla mnie królestwem dobrego jedzenia!

Anitpasti!

Anitpasti!

Antipasto ze ślimaków!

Antipasto ze ślimaków!

Danie główne!

Danie główne!

 

W Cagliari mogłem skosztować wyjątkowo słodkiego i pełnego różnych smakowych doznań cannolo.

Cannolo

Cannolo

Na Sardynii można zakupić do 2 Euro a czasem i taniej ich lekkie regionalne piwo Ichnusa (wym. iknuza).

Sardyńskie piwo

Sardyńskie piwo

 

Dla jeszcze bardziej wymagających kulinarnych wrażeń polecam coś z robakami. Casu marzu to gatunek wytwarzanego na Sardynii sera owczego o smaku podobnym do gorgonzoli, znanego głównie z żyjących w serze larw muchŻywe larwy skaczą na wysokość nawet 15 centymetrów, z tego powodu osoby jedzące ser muszą zachować szczególną ostrożność (martwe oznaczają, że ser jest niejadalny). Na potrzeby osób niechcących jeść larw przeprowadza się proces ich usuwania: ser wkłada się do zamykanego szczelnie woreczka, a pozbawione dopływu tlenu larwy wychodzą z sera. Osobiście nie byłbym w stanie tego spróbować…

 

 

Jakie atrakcje serwuje nam Sardynia?

Sardynia jest atrakcyjnym miejscem do uprawiania wspinaczek czy nurkowania. Na licznych plażach możemy wypocząć, a przejrzysta woda zaskoczy nie jednego turystę. Na wyspie mają miejsce liczne wydarzenia kulturalne:

MAJ: Cagliari – 1 maja odbywa się wymarsz procesji ( tradycja od 1653r – wybuch dżumy) ze świętym Efisio do Puli ( Nora) powrót 04.VI wieczorem. Jest to największa uroczystość religijna na wyspie przy muzyce launeddas, tradycyjnych instrumentów składających się z trzcinowych rurek.

W Sassari odbywa się Cavalcata Sarda – są to parady zespołów folklorystycznych z całej Sardynii oraz liczne parady konne.

LIPIEC:  Carloforte – na Wyspie San Pietro odbywa się Posidonia – Międzynarodowy Festiwal Sztuki, Środowiska i  Zrównoważonego Rozwoju, festiwal dla zainteresowanych ekologią.

Cala Gonone – już w lipcu odbędzie się Festiwal Jazzowy „Cala Gonone Jazz Festival„.  To 30-ta edycja festiwalu, a wystąpią m.in. Luisa Cottifogli, Tony Momrelle, Bill Frisell, Elva Lutza, Antonio Ciacca, , Signs of Life, Baba Sissoko, SVM, Randy Brecker, Mike Stern, Lenny White e Teymur Phell i Jacopo Cullin.

Więcej informacji możecie przeczytać tutaj:

https://www.sardegnaturismo.it/en/node/127486

LISTOPAD: Quartu, 30.11  Festiwal św. Andrzeja – odbywa się wielka parada uliczna z doskonałą muzyką sardyńską. Możemy skosztować lokalne specjały (ciastka z owczego sera) czy obejrzeć zawody poetyckie w języku włoskim i sardyńskim.

Mapa Sardynii na pamiątkowej chuście

Mapa Sardynii na pamiątkowej chuście

 

W samej stolicy wyspy – Cagliari, znajdują się liczne parki. Począwszy od największego Parco di Monte Claro, poprzez Parco di San Michele z zamkiem na szczycie, a skończywszy na moim ulubionym – bo Parco della Musica (Park Muzyki), udało mi się zobaczyć każdy. Miłym zaskoczeniem był park Jana Pawła II – Parco Giovanni Paolo II, bardzo mały, ale klimatyczny. Wszystkie zachwycają zielenią, spokojem i tym co najbardziej lubię podczas odpoczynku na świeżym powietrzu dźwiękami natury.

Parco di San Michele

Parco di San Michele

Piękna restauracja w Parco di San Michele

Piękna restauracja w Parco di San Michele

 

Parco Giovanni Paolo II

Parco Giovanni Paolo II

Parco di MonteClaro

Parco di MonteClaro

Sardynia to wyspa która może Was zaskoczyć. Jak widzicie sami,  moja podróż urlopowa odbyła się tylko w jednej części wyspy – na południu, w stolicy. Jest wiele miejsc nieodkrytych przeze mnie, jak góry, inne plaże, pozostałe miasta czy słynne zabytki. Zamierzam tam jeszcze wrócić. I następnym razem zarezerwuje więcej czasu, by odkryć to co może zaoferować mi ta wyspa. Wam polecam serdecznie wyjazd do Sardynii i odkrywanie tego, co Was zachwyci. Pamiętajcie jednak, że na sierpień wyspa jest niemal „zarezerwowana” dla Włochów. Nam, pozostaje zwiedzać ją w pozostałe miesiące – równie ciepłe jak sierpień.

Adiosu!

 

  • A ja myślałem, że Sardynia od sardynek…
    Adiosu!

  • Póki co słyszałam z opowieści, że to przepiękna wyspa! 🙂 Czeka póki co na liście miejsc do zwiedzenia!

    • Polecam, gdyż o każdej porze roku jest pięknie i ciepło. Dodatkowo w tym roku ruszyło więcej lotów z Polski na wyspę 🙂

  • 300 dni słońca, ło matko 😀 Strasznie fajne, że od razu wymieniłeś, co się w jakim miesiącu odbywa – będę wiedziała, że warto to sprawdzić, gdy będę się wybierać w te rejony, coby nie przegapić ważnych uroczystości 🙂

  • Kacper Mironiuk

    O jej to jest raj na ziemi :o. Musimy się tam z Żoną kiedyś wybrać <3

  • Piękne zdjęcia!

    Informacja o istnieniu języka sardyńskiego to dla mnie wielka ciekawostka. Interesuję się językami i aż poczułam się zaintrygowana, żeby poznać go bliżej 🙂

    Cannollo wygląda megaapetycznie. Aż zgłodniałam 😀

  • O proszę, zupełnie nie wiedziałam o rdzennych mieszkańcach – nacjonalistach i fladze z przepasanymi oczami Maurów. Dlatego tak się dziwiłam, gdy patrzyłam na tą flagę na początku. Dobrze, że wszystko już wyjaśniłeś. 😉 Poza tym….. ej, no ale ta woda jest błękitnie lazurowa! 🙂 🙂

    • Również byłem zaskoczony historią z flagą i nacjonalistami. Ta wyspa zaskakuje! Dla tej lazurowej wody, słońca i smakołyków będę wracać tam bardzo chętnie 🙂