• „La La Land” – recenzja ścieżki dźwiękowej!

    Kiedy wybierałem się do kina na „La La Land” reżyserii Damiena Chazelle’a byłem przekonany, że idę na lekki musical dla rozrywki (jednocześnie alternatywę, by nie oglądać w kinie bajek lub kolejnej części Greya). Pierwsza scena, gdy na ekranie pojawia się zbiorowy taniec ludzi, wzbudziła we mnie zapał. Stwierdziłem, że to musi być taki musical jakiego brakowało mi od czasów „Mamma Mia” z Meryl Streep. Szybko mój zapał zmalał, kiedy po drugiej piosence fabuła filmu zaczęła się nieco dłużyć… W samym filmie brakowało mi poukładania wszystkiego w całość i więcej wątków pobocznych, by nie oglądać przez 80% filmu tą samą dwójkę aktorów. Reżysersko i filmowo „La La Land” to nie jest majstersztyk.…