Album z niechcianych piosenek?! Recenzja Sia – This Is Acting

Sia Kate Isobelle Furler – australijska autorka tekstów i kompozytorka zaczęła karierę pracując w kawiarni w rodzinnej Adelajdzie, gdzie poznała członków kapeli Crisp. Podczas koncertów ujawniły się problemy piosenkarki, związane ze strachem przed stawaniem na scenie i występami, dodatkowo po tragicznej śmierci chłopaka w 2004 roku miała ogromne problemy psychiczne.

Ten krótki wstęp, ukazujący trudne początki kariery Australijki pozwala nam zrozumieć dlaczego Sia śpiewa z ogromną peruką na głowie, która zakrywa jej oczy i niemal pół twarzy – występ w The Tonight Show Starring Jimmy Fallon.
Nie ukrywam, że bliżej nieokreślone teledyski, dziwne występy a zarazem tak przebojowe piosenki jak „Chandelier”, „Titanium” czy „Breathe” (moja ulubiona z początku jej kariery) wzbudzały we mnie mieszane uczucia.
Bo jak tu odebrać taką piosenkarkę, która jednocześnie pisze takie przeboje i wzbudza skrajne emocje?
Dlatego też, w ocenie artystki skupiłem się mocno na muzyce i to pozwoliło mi zrozumieć, że Sia – to artystka przez duże A!
Wyobraźcie sobie takie nazwiska jak: Christina Aguilera, Rihanna, Rita Ora, Britney Spears, Jessie J, Katy Perry, Beyoncé, Kylie Minogue, Shakira, Jennifer Lopez. Znacie? A teraz co powiecie na to, że właśnie Sia Furler pisała dla nich teksty! Tak, to prawda!
Album, który przesłuchałem z przyjemnością, to zbiór odrzuconych przez inne artystki piosenek, napisanych przez Australijską tekściarkę.

Sama Sia mówi o albumie tak:
– Nazwałam mój album „This Is Acting”, bo to rodzaj roli, w którą musiałam wejść w piosenkach, których nie pisałam bezpośrednio dla siebie.

Zapraszam na moją recenzję:

siaaaaaa

Ogólna ocena 8,5/10

 

1. Bird Set Free

Sia rozpoczyna album bardzo energiczną piosenką o wolności. Napisana dla Adele na płytę „25” nie została jednak wykorzystana – a moim zdaniem to błąd Adele.
Wpadający w ucho refren, to już znak rozpoznawczy tej artystki. Bardzo mocne rozpoczęcie!

 

2. Alive

Znany już od dawna singiel Alive, który ukazany już 5 Listopada 2015r. ma do dziś prawie 30 mln wyświetleń na Youtube.
Jest najbardziej przebojowym na płycie kawałkiem. Refren mogę zapętlać ciągle a całość przyjemnie słucha się i nie nudzi się tak szybko.
Jak przystało na Sie teledysk dosyć kreatywny… jednak nie dzieje się w nim nic co by mogło porwać widza. Osobiście widziałbym inaczej ten klip ale to tylko moje odczucie. Wszyscy jednak wiemy, że najważniejsza jest sama piosenka, która niewątpliwie porywa.

 

3. One Million Bullets

Podobno jedyna piosenka, którą dla siebie Sia napisała. Jeden milion pocisków – to określenie pasowałoby idealne do tego jak mogą żałować te artystki dla których piosenki Sia napisała a… nie skorzystały z tego. Ta jest bardzo spokojną kompozycją, gdzie w zwrotkach trochę bywa irytujące „Oh-oh-oh-oh-h” ale refren słucha się przyjemnie.

 

4. Move Your Body

Jak sama nazwa wskazuje, przy tej piosence należy ruszyć swoje ciało. Bardzo taneczny utwór, który przypomina remix oryginalnej piosenki lub… kompozycje rodem dla Rihanny w stylu „Where have you been”. Piosenka ma sprawić, że chętnie przy niej zatańczymy podczas karnawałowej zabawy i nie tylko. Moim zdaniem wkrótce pojawi się na dyskotekach w całym świecie. Bardzo dobry utwór.

 

5. Unstoppable

Zaraz po Alive mój ulubiony utwór na płycie! Sia nie zwalnia tempa a tym kawałkiem pokazuje, że warto było czekać na jej album. Kolejny hit, opowiada o tym jaka jest niepowstrzymana. Część tekstu poniżej:

Załamana, będę krzyczeć w samotności
Nigdy nie zobaczysz tego, co ukrywam
Ukrywam głęboko, tak, tak
Wiem, słyszałam, że należy pokazywać swoje uczucia
To jedyny sposób, aby przyjaźnie rosły
Ale jestem teraz zbyt przerażona, tak, tak

Założę moją zbroję, pokaże jak silna jestem
Założę moją zbroję, pokażę ci, że jestem

 

6. Cheap Thrills

Refren śpiewany z chórem dzieci, przypomina nam o tym jak Sia lubi proste rozwiązania z przytupem.
I love cheap thrills – dosłownie „Kocham tanie emocje”, jednak wsłuchując się w całość możemy usłyszeć, że nie ważne są pieniądze i luksusy by dobrze się bawić. Zgadzam się w zupełności i polecam z dystansem podejście do tej piosenki 😉

Dopóki nie uderzę w parkiet
Uderzę w parkiet
Mam wszystko czego potrzebuję
Nie mam żadnych pieniędzy

Ale ma Ciebie, kochanie

7. Reaper

Trochę „inaczej odjechany” kawałek. Najważniejsze, że jednak odjechany – jak sama artystka 😉
Dużo tekstu sprawia, że trochę inaczej zaśpiewała by to Beyoncé – być może to dla niej miał być „Reaper”.

 

8. House of Fire

Wyczuwam w piosence rytmy i tekst pisany dla Katy Perry. Nie szukałem namiętnie informacji: dla kogo jaka piosenka miała być, dlatego też pojawiają się tu przypuszczenia. Piosenka jak najbardziej w stylu pop, z małą nutką chilloutu w refrenie 😉

 

9.Footprinsts

„Bóg wie, że nie możesz sobie ufać, gdy stoisz na krawędzi” – coś w tym tekście jest. Piosenka nie wyróżnia się jednak niczym konkretnym, powracać nie będę do niej.

 

10. Sweet Design

Nie jest to piosenka, którą słuchałbym z uwielbieniem… Szybkie tempo, jednostajny dźwięk, dziwny remiks i to „tan tan tan” w refrenie. Dobrze, że trwa tylko 2:25.

 

11. Broken Glass

Poprzednia kompozycja to jakaś słabizna i chyba „zapchajdziura” – tak mógłbym porównać Sweet Design do Broken Glass. Mam nadzieję, że to kolejny singiel bo bardzo dobry utwór, w jej stylu, z wyraźnym refrenem. Tylko słuchać…

 

12. Space Between

Bardzo nastrojowy i pełen emocji utwór. Dodatkowo tekst piosenki odbieram bardzo osobiście… Album kończy dosyć smutny kawałek o przestrzeni międzyludzkiej a jakiej dokładnie przeczytajcie poniżej:

Niekończące się objawy w mojej głowie
Leżeliśmy zagłębieni w pustkę
Jestem zbyt zmęczona, by wyciągać Cię z łóżka

Nigdy więcej walki, nigdy więcej walki
Nigdy więcej walki o nas

Czuję pustkę w naszym łóżku
Przestrzeń pomiędzy jest ogłuszająca
Nie zagniemy ani nie złamiemy tego
Przestrzeń pomiędzy jest ogłuszająca

 

Na „This Is Acting” mamy do czynienia z piosenkami „odrzutami” i trzeba brać to pod uwagę biorąc do ręki ten album. Jeżeli komuś zabraknie dystansu, będzie słuchał z nastawieniem, że to będzie ciągle to samo lub jakiś niezorganizowany misz masz, to lepiej by nie tracił sobie czasu na słuchanie.

Płytę oceniam dosyć wysoko bo głos Sii, jej teksty i całość jest naprawdę świetnym albumem. Wielki szacunek dla Furler za podjęcie się takiego tematu.
Jednocześnie „This Is Acting” zostaje płytą miesiąca: Luty.
Mam nadzieję, że komuś recenzja przypadła do gustu.