Bez kategorii

„Jak zostać tekściarzem” – recenzja książki Michała Kozłowskiego

Jakiś czas temu, nie pamiętam w której dokładnie księgarni internetowej, natrafiłem na tytuł książki „Jak zostać tekściarzem czyli nauka pisania tekstów piosenek”. Pomyślałem: jak to tak!
Czy to ma być poradnik pisania tekstów? A jeśli tak, to czy będzie to tak wciągające, że zacznę sam coś skrobać czy może tak nudne, że odłożę po kilku stronach czytania…

Ciekawość moja nie pozwalała mi przestać myśleć o książce i po paru chwilach skontaktowałem się z autorem.
Długo nie musiałem czekać aż trafiła do mnie książka z dedykacją:
… z życzeniami miłej lektury! Michał Kozłowski

Michał Kozłowski – (ur. 1983 r.) – zawodowy tekściarz, poeta, autor kilkuset tekstów piosenek. Założyciel portalu tekściarskiego tekstydopiosenek.pl, na którym oferuje własne teksty, jak również uczy pisania początkujących tekściarzy.
Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim oraz Studium Literacko-Artystycznego na Uniwersytecie Jagiellońskim.

teksiarz23

Nie ukrywam, że zainteresowanie moje wzbudziła całkiem zgrabna okładka książki, gdzie mamy na białym tle maszynę do pisania, z długopisem i mikrofonem. Proste a trafia do człowieka!

Zawartość jednak najważniejsza! A znajdziemy w niej nie tylko poradnik pisania tekstów piosenek, ale poznamy początki warsztatu autora, nauczymy się unikać błędów, przeczytamy sporo o analizie stylów polskich tekściarzy czy poznamy czym są rymy egzotyczne, dokładne i szlagwort.

Właśnie to ostatnie wywołało u mnie duży uśmiech, ponieważ słowo skojarzyło mi się z jakimś śląskim określeniem na przebój biesiadny 🙂
Nic bardziej mylnego, szlagwort to po prostu chwytliwe zdanie w piosence, które najczęściej umieszczone w refrenie jest czasem bardziej zapamiętane niż sam tytuł utworu. A zatem śmiałem się z własnej niewiedzy… cóż człowiek się uczy całe życie 😉
Obecnie przychodzi mi do głowy jedna premierowa piosenka z tego roku z dosyć znanym i zapadającym w ucho szlagwortem…  Sarsa i jej „jutro znowu, gonić, biec, latać ponad” – nic specjalnego a jednak szlagwort zdziałał cuda!

Autor książki pisze o szlagworcie tak:

„Szlagwort ma coś z przysłowia, ze złotej myśli; jeśli jest naprawdę dobry, zaczyna żyć własnym życiem, wchodzi do języka powszechnego, i to jest największy sukces autora! Jeden z najlepszych polskich szlagwortów „w życiu piękne są tylko chwile”, autorstwa Ryszarda Riedla jest tego doskonałym przykładem.

Dobry szlagwort jest koroną tekstu, która ostatecznie nadaje piękno i wagę całej kompozycji. Jest elementem kluczowym i gdybym (podstawiony pod ścianą) musiał wybierać jeden najważniejszy składnik tekstu (tematyka, przekaz czy szlagwort), wybrałbym… szlagwort. To on ma największą siłę rażenia!”

Poniżej kilka najpopularniejszych szlagwortów, które znamy niemal wszyscy:

Zostawcie Titanica (Grzegorz Ciechowski)

Czas nas uczy pogody (Jacek Cygan)

Jaka róża, taki cierń (Jacek Cygan)

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy (Marek Grechuta)

Nic, naprawdę nic, nie pomoże, jeśli ty nie pomożesz dziś miłości (Katarzyna Nosowska)

Jesteś lekiem na całe zło (Bogdan Olewicz)

Kocham to miasto zmęczone jak ja (Muniek Staszczyk)

Gdy nie ma w domu dzieci, to jesteśmy niegrzeczni (Kazik Staszewski)

W obszernym rozdziale „Zaczynamy pisać, czyli praktyczna pomoc w pisaniu” mamy szereg porad nie tylko na temat szlagwortu ale i tytułu utworu, rymu, zamysłu czy przekazu. Nie zabraknie też ćwiczeń, które pozwalają nam szlifować nasz warsztat pisarski.

W książce znajdziemy informacje o tekście solo czyli pisanym bez muzyki, tekście pisanym „do rybki” – linii wokalnej lub pisanym do gotowej muzyki.

Z wielkim uśmiechem czytałem rozdział poświęcony błędom w tekstach. Wystarczy przeczytać te dwa by naprawdę poprawić sobie humor:

Kiedy się stanę plamą na ścianie,
Nie myśl o mnie źle,
Życie to tylko chwila, kochanie,
Nie zatrzymasz jej.

(„Biała plama” Bajm) <- wszystko jest do zaakceptowania w tym kawałku tekstu oprócz…plamy na ścianie!

 

Zbudziłam się nie było źle,
Za oknem brzask,
Śnieg, zaspana ulica,
Tramwaju szum,
Za ścianą śpiew,
I jajecznica.

(„Zbudziłam się” Alicja Janosz) <- naprawdę „jajecznica” w wykonaniu pierwszej zwyciężczyni Idola to była porażka… Kto dodał ten „szlachetny rodzaj śniadania” do tego tekstu? 😉

 

Autor zwraca nam uwagę, na to by najważniejszym w rzemiośle tekściarza była praktyka. Mamy zatem na ostatnich stronach książki podsumowanie a w nim – nie boje się użyć tego określenia „złote zasady pisania tekstu”.
Począwszy od słuchania i czytania najlepszych tekściarzy, poprzez bardzo ważny rym i szlagwort a skończywszy na często powtarzającym się haśle „jesteś tak dobry, jak dobry jest Twój tekst”.

Na samym końcu tej recenzji, nie będę dzielić się z Wami swoim tekstem bo taki profesjonalny jeszcze nie powstał. Jednak po przeczytaniu książki, a zwłaszcza zestawieniu, które Michał Kozłowski umieścił na końcu książki, przedstawiam Wam listę 3 moim zdaniem najlepszych, najbardziej zapadających w ucho tekstów polskiego autorstwa:

  • Bogdan Olewicz „Niepokonani”

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz
Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów
Czy w milczeniu białych haniebnych flag
Zejść z barykady
Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać

Gdy ktoś, kto mi jest światełkiem
Gaśnie nagle w biały dzień
Gdy na drodze za zakrętem
Przeznaczenie spotka mnie
Czy w bezsilnej złości łykając żal
Dać się powalić
Czy się każdą chwilą bawić
Aż do końca wierząc, że
Los inny mi pisany jest

Płyniemy przez wielki Babilon
Dopóki miłość nie złowi nas
W korowodzie zmysłów możemy trwać
Niepokonani
Nim się ogień w nas wypali
Nim ocean naszych snów
Łyżeczką się odmierzyć da

Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
Niepokonanym
Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką, której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas

Świetne przesłane, doskonałe słowa, które budują nastrój i całość wykonana przez Perfect to klasyka i coś co mogę często słuchać.

  • Agnieszka Chylińska „Kiedy powiem sobie dość”

Kiedy powiem sobie dość
A ja wiem, że to już niedługo
Kiedy odejść zechcę stąd
Wtedy wiem, że oczy mi nie mrugną, nie
Odejdę cicho, bo tak chcę
I ja wiem, że będę wtedy sama
Nikt nawet nie obejrzy się
I ja wiem, że będzie wtedy cicho
I tylko w Twoje oczy spojrzę
Tę jedną prawdę będę chciała znać
Nim sama zgasnę, sama zniknę
Usłyszę w końcu to, co chcę

Czy warto było szaleć tak – przez całe życie?
Czy warto było spalać się – jak ja?
Czy warto było kochać tak – aż do bólu?
Czy mogę odejść sobie już?

Nie chcę żałować żadnych chwil
Chociaż wiem, że nie było kolorowo
Nie chcę zostawić żadnych łez
Chociaż wiem, że czasem bolało
Uśmiechnę się do swoich myśli
Zcałuję z Ciebie cały blask, o tak
Powoli zamknę w sobie przyszłość
Pytając siebie raz po raz, o nie

Autorka napisała swój tekst w wieku 20 lat i za to ogromny szacunek. Mamy tutaj świetny szlagwort „kiedy powiem sobie dość”, który jest jednocześnie tytułem i dzięki temu ta piosenka jest zapamiętana przez wiele pokoleń. Ja osobiście pamiętam dyskoteki szkolne gdzie pierwszą „Wolną piosenką” zawsze był ten utwór. Być może gdyby nie mój nauczyciel wf-u, jednocześnie „didżej” na szkolnych dyskotekach, to pewnie dużo później poznałbym utwór O.N.A. 😉

  • Katarzyna Nosowska „Teksański”

Herbata stygnie zapada mrok
A pod piórem ciągle nic

Obowiązek obowiązkiem jest
Piosenka musi posiadać tekst
Gdyby chociaż mucha zjawiła się
Mogłabym ją zabić a później to opisać

W moich słowach słoma czai się
Nie znaczą nic

Jeśli szukasz sensu prawdy w nich
Zawiedziesz się

A może zmienić zasady gry
Chcesz usłyszeć słowa
To sam je sobie wymyśl

Nabij diabła, chmurę śmierci weź
Pomoże ci
Wnet twe myśli w słowa zmienią się
Wyśpiewasz je sam – x2

Jak słusznie zauważa autor książki, „teksański” to najbardziej znany tekst… o pisaniu tekstów do piosenek!
Teksty mogą być różne, często wzruszają i pewnie taki mógłby się znaleźć gdybym miał sporządzić listę tekstów wszech czasów, bez względu na język. „Teksański” – krótki tekst ale śpiewany przez wielu w tym kraju i trochę z przekory wybrałem go na nr 1. Moim zdaniem, słuszne jest powiedzenie, że Katarzyna Nosowska uchodzi za najlepszą „tekściarkę” w tym kraju.
Ujęły mnie słowa Nosowskiej, które mogłem przeczytać w książce:
„Marzę o tym, żeby napisać kiedyś piekielnie zgrabny i trafiający bezpośrednio do serca odbiorcy tekst, który by przekazał to, co w sobie na ten temat noszę.”

 

Myślę, że idealnego i piekielnie zgrabnego tekstu nie da się napisać ale wiele takich, które zapamiętam do końca życia to teksty niemal perfekcyjne.

Książkę przeczytałem z przyjemnością i będę do niej wracać nie raz. Takich publikacji na temat muzyki oby było jak najwięcej!
Czym jest szlagwort lub tekst pisany do rybki już wiecie.
A jak uniknąć plagiatu?
Czy warto zarejestrować się w ZAIKS’ie i jak współpracować z tą jednostką?
Jak wygląda ranking 50 najlepszych polskich tekstów piosenek, według autora książki?
Musicie sami przeczytać książkę – by znać odpowiedzi na te czy inne pytania dotyczące pisania tekstu piosenki.
Książkę gorąco polecam!