Mroczna strona umuzykalnienia – recenzja In This Moment „Black Widow”

Na moim blogu można odnaleźć niejednokrotnie coś pięknego i spokojnego, mieszankę popu i innych gatunków ale czasem i coś mocniejszego… z muzyki, która nie istnieje bez perkusji i gitar najczęściej uwielbiam mocne brzmienia z kobiecym głosem.

Myślę, że kiedy mi zabrakło takich brzmień jak Guano Apes, w tym momencie pojawiło się… In This Moment. To amerykańska grupa założona w 2005r. , gdzie najbardziej charakterystyczna jest wokalistka Maria Brink – potrafiąca zaśpiewać świetne ballady jak i „wydrzeć się” jak trzeba 😉

Black Widow – to album który ukazał się już w 2014r., ale dopiero teraz znalazłem czas by go przesłuchać i podzielić się z Wami wrażeniami – zaznaczam że opisuje mój pierwszy kontakt z płytą.

inthismomentblackwidow

Ogólna ocena: 7/10

Krążek rozpoczyna się mrocznie, ale intro bardzo szybko nabiera tempa. Następnie ukazuje nam się pierwsza piosenka:

1. Sex Metal Barbie – piosenka opowiadająca o kobiecie, która jest oceniana za to co powierzchowne … tutaj zastanawiałem się czy Maria Brink nie postawiła na start – piosenki o sobie, kto wie?

2. Big Black Wolf – najostrzejsza piosenka na płycie, drugi singiel a teledysk tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

3. Dirty Pretty – podoba mi się bardzo jej tempo i brzmienie.

Podkręć to, wyluzuj, wyrzuć z siebie
Możliwe, że nie jestem tym, na kogo uczyli mnie być
Zamknij oczy, kręcisz, twoja kolej
Jestem kimś więcej, niż widzą
Jestem wszystkim, wszystko jest mną

4. Black Widow – czyli tytułowa czarna wdowa nie nadaje się nawet na singiel. Myślałem, że ten tytuł – skoro zamieszczony na płycie – będzie śmiało mógł być singlem. Zbyt duża mieszanka przesterowanego głosu + głos „faceta z tv” + mało wyraźny refren. Jak dla mnie słabo.
Tłumaczenie początku piosenki:
Tak, niebezpieczna czarna wdowa podchodzi ostrożnie, jako że jej ukąszenie powoduje śmierć. Łatwo ja rozpoznać po czarnym jak węgiel ciele i czerwonym znaku przypominającym klepsydrę. Otacza swoje ofiary przędzą, potem zabija trucizną z kłów. Samiec nie czuje się zagrożony.

5. Sexual Hallucination – świetny duet z współzałożycielem Shinedown – Brentem Smith! Idealna na singiel, znakomicie opowiadająca o halucynacji, którą każdy z nas przeżywa nie raz….

6. Sick Like Me – pierwszy signiel z albumu. Maria Brink po poprzednim albumie „Blood” zyskała opinie „metalowej Lady Gagi”. Na tym teledysku jakoś nie walczy z tym, a bardzo utwierdza nas w przekonaniu że tak jest. Piosenka ciekawa i takie In This Moment lubię.

7. Bloody Creature Poster Girl – oczywiście kolejna piosenka wyśmiewająca „panie typu botoks na ustach i diamenty na sukience”. A w piosenece między innymi:

Mój drogi nie potrzebuję żadnych książąt
Nie jestem jakąś panienką w rozpaczy
Jedyną rzeczą, którą potrzebuję jest to abyś krwawił
Od mojego morderczego pocałunku

cóż… taka właśnie jest Maria. A w piosence najlepsze jest przejście tuż przed 3 minutą, ogólnie da się wysłuchać.

8. The Fighter – idealny moment na balladę, ale za to jaką… jest genialna! Uwielbiam ten utwór! Dla mnie nr 1 na płycie!

Nie zakryję twarzy
Nie popadnę w niełaskę
Wejdę w ogień, kochanie
Całe życie obawiałam się umrzeć
Ale teraz ożywam w płomieniach

9. Bones – czyli jak w piosence pt. kości wyrazić… miłość. Brzmi naprawdę dobrze i mogę zapętlać niejednokrotnie. Trochę o chorej miłości ale wielu z nas powtarza drugiej osobie „nie mogę żyć bez Ciebie”, „jesteś moim na zawsze” czy słusznie?

10. Natural Born Sinner – wpada w ucho i warto się wsłuchać.

Może powinieneś zatrzymać swoją chciwość dla siebie
Możesz spojrzeć mi w oczy i powiedzieć, że nie jesteśmy tacy sami?
Naprawdę myślisz, że jeżeli będziesz na mnie naciskał, zmienię się w kogoś, kim chcesz, bym była?
Naprawdę myślisz, że raniąc mnie otworzę się i dam Ci kluczyk?
Wiem, że jesteś wystraszony i nie rozumiesz
Że to moje życie, że jestem kim jestem

Może to strach napędza twoją nienawiść?
Może jesteś mną, a ja Tobą?
Dalej, wskaż palcem
Powiedz mi, kogo mam kochać – kobietę czy mężczyznę?

Dalej, wytknij palcem

11. Into The Darkness – to tylko… albo aż rozmowa, jednak musiałem ją tu zamieścić:

(Odpychasz mnie)
Jestem piękna
(Nienawidzę Cię)
Kocham Cię
(Jak możesz się kochać?)
Jestem godna
(Obrzydzasz mnie)
Jestem czysta
(Pozwalam Ci odejść)
Proszę, nie odchodź
(Będziesz płonąć w piekle)
Będę śmiertelna
(Bóg nie istnieje)
Bóg jest we mnie
(Nic dziwnego, że Twój ojciec Cię zostawił)
Powinieneś mnie chronić
(Po prostu się rozbierz)
Nie zrobię tego
(Jesteś dzi..ką)
Wybaczam Ci

12. Out of Hell – kontynuacja poprzedniego intro. Spokojna, wzruszająca piosenka o 15latce, która znalazła się w piekle… takim życiowym – ojciec zamordował matkę a sama znalazła się na ulicy. Oczywiście jest nadzieja, bo…

Jesteśmy tymi Zapomnianymi
Z którymi nikt nie chce się zmierzyć
Razem możemy powstać
Chodź, wyjdźmy z piekła
Nie jesteś zapomniany
Stoję u twego boku
Twoja walka czyni Cię piękny…

Na płycie są 2 piosenki bonusowe: pierwsza „Rib Cage” nie jest przesycona żadnymi ozdobnikami, jest piosenką która ma momenty wolniejszego rytmu i oczywiście szybszego grania, druga natomiast „Turn You” jest chyba małą zapowiedzią co nas czeka na następnej płycie, ponieważ jest w niej próba dodania szybszych bitów niczym z dyskoteki. Nie jest to utwór do tańczenia ale w sam raz pasuje na zakończenie albumu „o czarnej wdowie” gdyż jest taką dominacją kobiety nad mężczyzną.

Do płyty nie raz wrócę! Poprzedni krążek „Blood”, o którym co nieco pisałem przy okazji piosenki o tym samym tytule – tutaj, nie przypadł mi tak bardzo do gustu jak „Black Widow”. Polecam każdemu kto nie boi się słuchać takiej muzyki! 😉

In_This_Moment2