Bez kategorii

Wciąż mieszane uczucia do… Conchity Wurst

Kim jest Conchita Wurst – dzisiaj nie muszę pisać.

Niemal wszystkie media z Europy od maja 2014r. pisały na temat Thomasa Neuwirth’a przebranego w sukienkę…

Wszystko co związane z wygraną Conchity na zeszłorocznej Eurowizji, nie miało by takiego echa gdyby Thomas całkowicie zmienił swoją płeć i jako kolejna transseksualna piosenkarka (w 1998r. wygrała ESC w – Dana International) wygrałby/ałaby konkurs. Piosenka rodem z „Jamesa Bonda”, świetna oprawa, niespotykane w innych występach efekty + „mały skandal” = recepta na zwycięstwo. Ale dziś nie na temat „Rise Like A Phoenix” tylko o nowym singlu „Heroes”.

Jako mężczyzna Thomas Neuwirth przez osiem lat próbował zrobić karierę muzyczną. Występował w telewizyjnych show „Starmania”, jeździł po konkursach, następnie był w zespole Jetzt Anders, który po roku sie rozpadł. Cztery lata temu przebrał się w sukienkę i można zadać sobie pytanie, czy aż tak głos mu się zmienił?
Piosenka „Heroes” jest ciekawa, tekst nie banalny,  z przesłaniem by każdy był bohaterem, który walczy sercem (osobiście taka postawa, mi się podoba). Jednak sam mam mieszane uczucia, względem całości, bo po co mieć brodę jak ktoś czuje się kobietą, po co robić piękny czarno-biały teledysk, gdy nie wiele się w nim dzieje. Można by rzec, że piosenka mogła by być przebojem… gdyby ją zaśpiewał ktoś bliżej określony (jakaś piosenkarka z mocnym głosem lub znany piosenkarz).
Chyba zawsze Conchita będzie wzbudzała we mnie…mieszane uczucia, bo nawet jeśli nie jest kimś kto chce, wypromować na skale światową przebieranie się w damskie ciuszki, to mimo dobrych piosenek o talencie muzycznym nie ma co pisać.
Takie mam przemyślenia związanie z tą osobą, a wykonanie „Heroes” na żywo, zapewne zobaczymy już w maju. Chociaż sama Eurowizja to coraz większy festiwal kiczu, myślę że oglądać i tak będę – w końcu oprócz kiczu można usłyszeć naprawdę piękne piosenki.
poa