Bez kategorii

Ostatni taniec „po francusku”

Czasem można w radio usłyszeć perełki muzyki, od których nie można się uwolnić…
Tym razem chcę się podzielić w sumie nowością ale jakże piękną!
Piosenka Dernière Danse – bo o niej mowa, muzyką XXI wieku czyli mieszanką stylów ale w smaczny sposób.
Można tu usłyszeć piękny wokal, niebanalny tekst, cudowny chór i orkiestrowe dźwięki.

Indila, która wykonuje tę piosenkę to francuska artystka urodzona w 1979r. (co nie widać ;)). Wkrótce posłucham co jeszcze ma do zaoferowania, miłego dla ucha  (podobno wydała w tym roku płytę) a Was zostawiam z ostatnim tańcem – Dernière Danse (z franc.).

Och, moja słodka udręko.
Walka nie ma sensu, a ty znów zaczynasz.
Jestem tylko bytem bez znaczenia.
Bez niego jestem nieco niespokojna.
Błąkam się samotnie w metrze.
Ostatni taniec.
Żeby zapomnieć o moim wielkim cierpieniu.
Chcę stąd uciec, wszystko zaczęło się od nowa.
Och, moja słodka udręko.
Mieszam niebo, dzień i noc.
Tańczę z wiatrem, z deszczem.
Trochę miłości, nieco miodu.
I tańczę, tańczę, tańczę, tańczę, tańczę, tańczę…
Biegnę wystraszona w zgiełku.
Czy to moja kolej?
Oto nadchodzi ból.
W całym Paryżu, porzucam siebie.
I lecę, lecę, lecę, lecę…
Nic tylko nadzieja.
Na tej drodze twojej nieobecności.
Staram się jak mogę, ale moje życie bez ciebie
jest niczym innym, jak błyszczącym wystrojem wnętrza.
W tej słodkiej udręce,
za której wykroczenia zapłaciłam już w pełni.
Popatrz, jak wielkie jest moje serce.
Jestem dzieckiem świata.