Bez kategorii

Pod słońcem…

Dzień pełen słońca…

Wiosna w tym roku przyszła z nienacka, bo w 1 dzień wiosny! 🙂

Cieszy mnie to niezmiernie, bo czasem jak rośliny, tak i my, ludzie potrzebujemy słońca by się uśmiechnąć, by odetchnąć od sześcianów, w których często zapominamy o tym co najważniejsze…

Czy jesteśmy w pracy, czy w zaciszu domowym, a może w kinie czy w kawiarni ciągle są to pomieszczenia gdzie tylko widząc je pierwszy raz możemy się zachwycić. Ale to jest zachwyt na chwilę, na tą pierwszą sekundę, godzinę czy jeden dzień. Bo wbrew pozorom najbardziej cieszy nas natura, ziemia budząca się do życia po zimie i każdy najmniejszy kwiat, który zachwyca swoim kolorem i nie raz kształtem.

Mnie osobiście zachwyca najbardziej piękno świata takiego jakim go stworzył Bóg, czyli rzeki które ciągle płyną w tą samą stronę, ptaki które śpiewają pięknymi dźwiękami, czy niebo które pięknieje gdy pojawi się na nim słońce. Może ktoś przyznać, że jestem niedzisiejszy, że za bardzo bujam w obłokach, ale to wtedy kiedy siadam na brzegu rzeki, bądź na szczycie góry – wiem że żyje! To wtedy gdy – wiatr plącze się między moimi włosami i zakamarkami koszuli, słońce ogrzewa twarz a cisza wokół bywa najpiękniejszą „muzyką” dla ucha – uśmiecham się. A uśmiech jest tak bardzo potrzebny, przede wszystkim by dać go innym…


Dziękuje piszącej LOSDR, że zachęciła mnie do obejrzenia filmu ” Pod słońcem Toskanii”, który jeszcze bardziej przybliżył mi zakamarki słonecznej Italii. Dziękuje Bogu, że podarował nam wszystkim tak słoneczny weekend…

Dziękuje miłości, że jest i ciągle zaskakuje…

A na koniec jeszcze tylko cytat z filmu:

To, gdzie się jest, znaczy czym się jest. Im głębiej owo miejsce przenika w jaźń, tym bardziej się umacnia więź z owym miejscem. Wybór miejsca nigdy nie bywa przypadkowy, to wybór czegoś, czego się pragnie.